25 sty 2015

Nowe Rozdziały


Rozdział 10: 'Nie można jej wywołać ani kontrolować, ani zmusić, by trwała…'
Sakura powstrzymała się przed obejrzeniem się za siebie. Ino wzięła ją za rękę i poprowadziła kawałek dalej, w miejsce, gdzie było więcej ludzi. Sakura zatrzymała się i oswobodziła dłoń.
- Przestań. Nie musisz mnie chronić. Niech sobie patrzy, nie obchodzi mnie co myśli – oświadczyła, choć nie do końca była to prawda. Wiedziała jednak, że ostentacyjnie unikając Sasuke daje mu do zrozumienia, że nadal ją obchodzi. Obiecała sobie, że zacznie go traktować tak samo jak innych.
- Wcale ciebie nie chronię, po prostu nie mam ochoty przebywać w pobliżu tego gada – odpowiedziała dziewczyna.
- To trochę nieuprzejmie z twojej strony, przezywać kogoś za plecami.
Usłyszawszy te słowa, obie się odwróciły. Sasuke był tuż przy nich.
- Nawet pojawiasz się bezszelestnie jak wąż – skomentowała Ino. – Czego chcesz?
- Nie denerwuj się. Nic od ciebie nie chcę – odpowiedział chłopak i spojrzał na Sakurę. – Możemy porozmawiać?



Pożegnanie.
Dla mnie wszystko było dobrze. Budziłem się przy tobie, zasypiałem ogrzewany ciepłem drugiego ciała. Słyszałem twój głos, śmiech, płacz. Z dnia na dzień lepiej wiodło mi się w pracy, niestety częściej przez to wyjeżdżałem. Zaniedbywałem cię, nie dostrzegałem tego, przepraszam.
Upojony szczęściem, stałem się egoistą, którym nigdy nie chciałem być. Którym już nigdy nie będę. A ty: wspaniały, kochany, nie skarżyłeś się, uśmiechałeś się z uczuciem, łagodnie. Nic nie mówiłeś, nie chciałeś mnie martwić. Dlaczego?



Rozdział: 11. Pierwsza ofiara pierwsza krew
. Skrzywdziłem tak wielu, straciłem wielu. Przyjaciół, rodzinę, brata i cel w życiu. Jestem w takim punkcie, ze stoję na rozdrożu. Nie wiem gdzie mam pojść... w stronę najbliższych i być słabym, czy być samotnym, ale silnym człowiekiem. Do dzisiaj pamiętam słowa Hinaty "Fałszywe łzy ranią innych ludzi, fałszywe uśmiechy ranią nas samych…". Wybacz mi, że wtedy Cię nie usłuchałem, ale łzy, to porażka ciała pokonanego przez serce. Czy postępując inaczej, miałbym to co teraz? Myślę, że teraz już wiem co chcę chronić. Tylko czy nie jest już za późno? Blagam, czekaj na mnie... Jeszcze tylko trochę...



 Szept sumienia, grzech namiętności
Ciepła woda wyznaczała ścieżki na ciele, przyglądałam się temu zjawisku z pewnym zafascynowaniem. Po kilku minutach zakręciłam kurek z wodą i wytarłam skórę ręcznikiem, który leżał na półce niedaleko kabiny.
Sięgnęłam po ciuchy i nałożyłam je na siebie. Otworzyłam dyskretnie drzwi, po czym przeszłam przez pokój. Ostatni raz spojrzałam na śpiącego mężczyznę, żegnając się z nim w duchu i wyszłam, pozostawiając wspomnienia nocy w tym hotelowym pokoju.

22 sty 2015

Nowe Rozdziały


Raport 4: Zabójczy głos
-Co tu się stało?- Pierwsza odezwała się Temari schodząc chwilkę po Shikamaru. To co zobaczyła wszystkich przyprawiło o mdłości, lecz wiedzieli doskonale, ze nie mogą sobie na to pozwolić. Dziewczyna spojrzała na cało. Twarz ofiary była pełna długich i nieregularnych cięć, które przechodziły od czoła do podbródka, Oczy bezwładnie zwisały, trzymając sie tylko nerwa wzrokowego. Jedno z nich sprawiało wrażenie, że zaraz całkowicie zerwie się i spadnie na podarte ubranie. Mięśnie twarzy były dobrze widoczne a gdzie niegdzie można było również zobaczyć fragment czaszki. Widok ten nie należał do najprzyjemniejszych.
-Nie będzie łatwo zidentyfikować ofiarę. - Shikamaru nachylił się nad ciałem i dokładnie mu się przyjrzał. - Sprawia wrażenie ataku dzikiej zwierzyny z ostrymi pazurami, jednak to niemożliwe- mruknął po czym wyciągnął z kieszeni telefon. Wybrał numer i po chwili w słuchawce rozległ się głos. - Mamy kolejne ciało. Potrzebujemy twojej pomocy w analizie. Obawiam się, że nie będzie to łatwa sprawa. Adres wyślę ci zaraz smsa - pałza. - Tak. Przyjedz jak najszybciej -po czym rozłączył się.



Rozdział 4
-Nam już nie uciekniesz. Kim jesteś ?
Yuki zignorowała jego wypowiedź i w dalszym ciągu próbowała uwolnić ręce. Gdy udało już się jej lekko poluzować sznur, osoba stojąca przed nią zerwała jej z twarzy szal. Dziewczyna spojrzała na niego i ujrzała przerażenie w jego oczach. Natychmiast wykorzystała ten moment i wyrwała się drugiemu z nich. Nim którykolwiek z członków oddziału zdążył zareagować, białowłosa zniknęła za drzewami.



Rozdział 46
- Czemu mam dziwne wrażenie, że wcale nie chcesz mnie uświadomić, co jest grane?
- Bo nie chce - przyznała, uśmiechając się.
- Ach, więc zaczynasz temat, bo jesteś popieprzoną suką i próbujesz mnie zirytować, tak? - dopytałam, układając brodę na skrzyżowanych dłoniach i zawieszając na niej ciężkie spojrzenie. Błysnęła złowrogo niebieskimi oczyma, zamierając w kompletnym bezruchu. - Nie zamierzam przyglądać się temu z boku, wszyscy razem coś knujecie i dowiem się co.
- Nie knujemy razem - wtrąciła kuzynka, kręcąc głową. - Na chwilę obecną są trzy grupki.
- I wszystkim chodzi o mnie? - Kiwnęła głową, zadowolona z moich rozsądnych domysłów. - Cudownie być w centrum uwagi. Czemu mi to mówisz?
- Bo tylko nam możesz zaufać - oświadczyła, podnosząc się na krześle i nachylając w moją stronę. Przekonywujące jak cholera!



 Historia 5
Szliśmy dużym placem. Tym samym, którym szłam rano z kuzynem. Popatrzyłam na ta dwójkę. Szli przede mną. Ino była wręcz przyklejona całym swoim ciałem do ręki chłopaka, ale on nie wydawał się tym przejmować. W pewnej chwili odwrócił głowę i popatrzył na mnie z szerokim uśmiechem. ja tylko lekko odwzajemniłam gest i nadal szłam za nimi... Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Chcę już wreszcie dojść do domu i wziąć gorącą kąpiel... Po chwili wyrwano mnie z mojego zamyślenia i ciężko westchnęłam.
- Hinata... - Zapytał przeciągając. Podniosłam na niego moje śliczne oczy i powiedziałam tylko "mhm", a chłopak kontynuował. - Wczoraj... w pociągu... co to było?
- Co masz na myśli? - Zdziwił mnie swoim pytaniem.
- No twoja yyy... to znaczy twoje zah-zachowanie. - Jąkał się i po raz kolejny mnie zdenerwował. - No wiesz "Zagadnął" Co to w ogóle za słowo? - Dziewczyna odkleiła się od swojego "rycerza" i popatrzyła na niego surowo.



Rozdział 2: 'Konsekwencje'
Wiedziałem, że prędzej czy później ktoś dowie się o tym, że byłem w mieszkaniu Orochimaru w dniu jego śmierci, ale nie wiedziałem, iż nastąpi to tak szybko. Gdybym tam po prostu nie poszedł… No, ale tak to jest jak podejmie się jakąś decyzję. Później trzeba też ponieść jej jebane konsekwencje.
Myśl, Uchiha, myśl do kurwy! Miałem bardzo niewiele czasu, zanim zaczną coś podejrzewać. Musiałem szybko wymyślić jakiś plan. I w tym momencie spostrzegłem malutkie okienko znajdujące się idealnie nad sedesem. Nawet nie zauważyłem, że zostawiłem je wcześniej uchylone. Wcześniej nie zwracałem na nie uwagi, lecz teraz wydawało mi się, że to moja ostatnia deska ratunku. Musiałem spróbować.



Rozdział 7: 'PIERWSZA MISJA! CEL: KRAINA FAL'
- Wujek Jiraiya? - Orochimaru skrzywił się, słysząc, że jego dziecko mówi o jego przyjacielu w ten sposób.
- Tak... Gdyby nie on, nie poznałbym twojej mamy - dziewczynka słuchała opowieści ojca niczym zahipnotyzowana. - Pracuję dla Korzenia, jest to pewien odłam oddziału ANBU, w którym służy twoja mama. Jiraiya poznał nas ze sobą, gdy mieliśmy do wypełnienia pewną misję...
- I co było dalej? - zapytała podekscytowanym głosikiem.
- Resztę opowiem ci kiedy indziej - powiedział, uśmiechając się do córki.
- Ale tatooooo! - zawołała oburzona niebieskooka.
- Kita, nie pyskuj - zażartował Sannin, wyciągając zza swoich pleców jeden mały zwój. - Na dzisiejszej lekcji nauczę cię czegoś specjalnego. Jednakże musisz mi obiecać, że nie powiesz o tym mamie, zgoda? - dziewczynka potaknęła głową, zamieniając się w słuch. - To będzie taki nasz mały sekret.


Opowieści z wioski Piasku

Rozdział 6.
Teraz wyglądał zupełnie inaczej. Nie miał na twarzy tych dziwacznych barw wojennych. Był też oficjalnie ubrany, odpowiednio do okazji. Chociaż jego zachowanie nie było oficjalne. Ani podczas kolacji, ani teraz.
Czyżby więc oczekiwał, że także ona nie będzie zachowywać się oficjalnie?
Miała nakaz postępowania zgodnie z jego życzeniem, ale to ją stawiało w strasznie niezręcznej sytuacji. Co to znaczy zachowywać się nieoficjalnie w obecności mężczyzny?
Na samą myśl opanowało ją przerażenie.
- Usiądź – powiedział Kankuro, nagle podejmując jakąś decyzję. Wstał i wziął spod ściany drugie krzesło. Ustawił je dwa metry dalej, a potem zajął z powrotem swoje miejsce. – Usiądź zamiast się zastanawiać. Marnujesz mój czas.



 Zwaśnione rody

Rozdział 35: 'Fakty, których nie znamy'
Liv naprawdę starała się nie podsłuchiwać, ale kiedy padło imię Itachiego mimowolnie nadstawiła uszu. Przysunęła się bliżej krawędzi, wciąż pozostawając w cieniu.
— Czy on wie co go czeka?
— Mój syn doskonale rozumie co znaczą obowiązki wobec rodziny i klanu — odparł starszy mężczyzna, krzyżując ramiona na piersi. Zmierzył rozmówcę srogim spojrzeniem, spod zmarszczonych brwi.
— No tak, ale to takie niespodziewane…
— Zarówno nasz ród jak i cała Konoha skorzystają na takiej silnej więzi między naszymi rodzinami. — Fugaku, położył dłoń na ramieniu Shisuiego, ściskając lekko. — Cieszy mnie, że mój syn ma w tobie takiego dobrego przyjaciela, ale nie masz się o co martwić. Itachi wie o mojej decyzji od jakiś dwóch miesięcy i ani razu nie próbował na ten temat dyskutować.



Miłość rodzi ofiary... Co z kolei rodzi nienawiść

Rozdział 29
Milczenie jest niczym wobec ciszy.
Nie rozumiała, dlaczego istnieją ludzie lubiący samotność. Godziła się z ich usposobieniem, nastawieniem do sytuacji. Nastawieniem, jakie zawsze wyrażało jedno- otchłań pełna brudnej samotności.
Świat umiera.
Szepty, lamenty, błagania.
Nie wiedziała o czym konkretnie mówił, ale była pewna, iż to jego świat umierał.
Zabrali mu coś cennego. On pragnie to odzyskać. Za wszelką cenę.
Bała się momentu rozstania. Łudziła się odliczając każdą sekundę o osobna. Dodając ich wspólnie wypowiedziane słowa. Mnożąc każdy uśmiech. Potęgując każdy dotyk, gest.
Rozpadała się na milion niewidzialnych cząsteczek, gdy go brakowało.
Jednak to nie była miłość.



Nowe życie Sakury

Rozdział 25
-Powiedziałem już Naruto czemu tu się znaleźliśmy i czemu w ogóle cię tu przyprowadziłem. – Oznajmił bez jakiś emocji Sasuke.
-Właśnie! – Zawołałam. – Dlaczego? – Spojrzałam na niego. Westchnął i odwrócił wzrok w moją stronę. Jego czarne oczy patrzyły w moje. Gdyby nie to, że go znam i się nie boje. Szybko odwróciłabym wzrok.
-Przyprowadziłem cię tu, ponieważ nadal pracuję dla Konohy. Nigdy z wami nie zerwałem. Przekazywałem informacje od Orochimaru. Mój brat robi to samo, tylko u Akatsuki. Gdy uciekłaś od wioski Deidara od razu powiadomił o tym Itachiego i już wtedy wszyscy wiedzieli gdzie się znajdujesz. Żeby nie było aż takiego strachu cię tam puszczać poprosili mnie o pomoc, o to żeby wziął cię pod moje skrzydła, ponieważ przestałem już pracować z tamtym idiotą. Musiałem się zgodzić, jaki miałem inny wybór. – Wypowiedział to zdanie, jakby miał do wszystkich wyrzuty, że kazali mu to zrobić. – Gdy dowiedziałem się, że wszyscy cię szukają i chcą pojmać lub zabić, nie miałem innego wyjścia by wrócić z tobą do wioski. – Skończywszy swój monolog spojrzał na Naruto. – A ten idiota też chce Ci coś powiedzieć.
-Zaraz. Zaraz. – Spowolniłam tępo podawania przez nich informacji. – Więc dlaczego porwali Deidarę? Mogli go po prostu wypuścić.



Przeznaczenie Hyuga

Rozdział 9
Kto nie ryzykuje ten ginie. To słowa przwodnie egzaminu na Chunina, a jaką decyzję podjęła Hinata? Śmiertelną ryzwalizację czas zacząć!
"Jest w nim coś dziwnego...- nigdy wcześniej nie widziała tak specyficznej czakry.- Zabrzmi to śmiesznie, ale wygląda na nieludzką...
- Gdyby byli niebezpieczni, Konoha by ich nie wpuściła- wtrącił się Neji. Wierzył, że doszło wpierw do selekcji wiosek i tylko te które pozytywnie przeszły wywiad, zostały dopuszczone.
- Łatwo można wszystkich oszukać. Ludzie starają się dopasować do otoczenia i zaistniałej sytuacji. Gdyby tak nie było, kraje, narody i inne społeczności przestałyby istnieć. Wszyscy kłamią w zależności od okoliczności. Każdy z nas przywdziewa inną maskę dla swojej rodziny, przyjaciół i towarzystwa, w którym się obraca. Ale czy to grzech? Czym jest prawdziwe oblicze? Może tylko tym co sami widzimy. A moze wcale nie istnieje...- Hinata wyraźne wpadła w głęboką nostalgie. Zmartwiło to Nejiego, rzadko widuje siostrę w tym stanie."



All we need is faith

Rozdział 2: Starówka
- Ej rudzielcu, zapraszam cię dziś do klubu - zamruczała, co jednak bardziej było żałosne niż ponętne.
- To lepiej już do niego idź, blondi - rzekła beznamiętnie Sora i złapała Yahiko za rękę.
Dobrze znała te dwie panienki, cóż były miejscowymi prostytutkami, które próbowały
wyrwać każdego nowo napotkanego.
- Widzisz, idę ze swoją dziewczyną na randkę - dmuchnął nieznajomej dymem w twarz, a ta się lekko skrzywiła - Żegnam.
Ruszyli dalej, zostawiając dwie słodkie idiotki z tyłu. Kobiety nie były jakoś zniesmaczone, zaśmiały się i dalej ruszyły na łowy. Na pewno kogoś dziś znajdą.
- To było trochę chamskie - stwierdziła Sora i puściła dłoń chłopaka.

21 sty 2015

527. Nothing happens without a reason...

Adres: http://smak-wojny.blogspot.com/
Autor: Debora Akerman
Kategorie: Naruto OC
Opis: -Obiecuję, że zrobię wszystko, aby zapobiec dalszemu rozlewowi krwi.- mówił to pewnym siebie głosem patrząc dziewczynce w oczy. Ona patrzyła na niego swoimi niebieskimi oczyma nie wiedząc co powiedzieć. po chwili zastanowienia odparła pewna siebie:
-Ja również obiecuję, że będę robić wszystko, aby ta wojna się skończyła.-
Chłopiec wyciągnął przed siebie rękę.
-Obiecujesz?-zapytał
Dziewczynka uścisnęła jego dłoń.
-Obiecuję.- powiedziała poważnym tonem.

20 sty 2015

526. Smutek Życia - NaruHina FF

Adres: http://hinata-hyuga-i-jej-zycie.blogspot.com/
Autor: Silver
Kategorie: NaruHina ; dramat ; romans ; inne
Opis: Kolejna wojna zakończyła się. Kaguya została ostatecznie pokonana, a od tego wydarzenia minął rok. Wszystko się zmieniło. Po za jedną dość ważną rzeczą, a dokładniej uczuciami jednej dziewczyny względem jednego chłopaka. Ona jednak nie wie, że jej miłość w końcu zostaje odwzajemniona. Ponad to nadciąga nowe niebezpieczeństwo ze strony kolejnej chorej grupy chcącej zawładnąć nad światem - Akumy. Ponad to Orochimaru znowu stanął po stronie zła i zadarł z szóstym hokage i jego żoną.
Czy dziewczyna z klanu Hyuuga i chłopak z klanu Uzumaki wraz z przyjaciółmi zdołają ocalić świat? Czy może to zadanie ich przerośnie i ostatecznie wszyscy zginą?

19 sty 2015

525. Boruto - nowa historia

Adres: historia-boruto.blogspot.com
Autor: Crystal Otaku
Kategorie: Romans, Dramat, Przyszłość, Inne
Opis: Boruto pewnej nocy miał koszmar w którym osoby o czerwonych oczach (wiadomo o kogo chodzi) go prześladowały, a zwłaszcza jedna z gwieździstymi oczami i rozcina mu rękę i szepcze coś po tym chłopak zaczął widzieć na czerwono i zemdlał po czym się obudził. Mimo iż to był sen to z jego ręki lała się krew...

17 sty 2015

524. Egzorcysta Wspomnień

Adres: http://egzorcysta-wspomnien.blogspot.com/
Autor: Sheeiren Imai
Kategorie: SakuKaka, Romans, Dramat, Inne
Opis: "To jakieś muzeum estetycznej śmierci, pawilon martwych pragnień."
Bo wspomnienia każdy powinien mieć własne, tak wspaniale ukryte, aby nikt nie był zdolny w nich namieszać. Jednak najwidoczniej postawiłem zbyt słabe bariery, bo ktoś ważył się je sforsować. Stałem się jego niewolnikiem, mimo że to ja jestem ich prawowitym właścicielem. Ten ktoś ma dobre poczucie humoru. Decydując o ich bycie, bawi się w ich pana, w ich egzorcystę. Egzorcystę moich wspomnień. A ja bardzo nie lubię, gdy ktoś rości sobie prawa do moich własności.

Obserwatorzy