03.09.2015

590. Dobre i złe demony

Autor: OwyDrozd
Kategorie: Naruto OC; Akatsuki
Opis: Pewnego dnia pojawiła się znikąd. Znaleziona pod jednym z konoszańskich drzew, nie pamięta zupełnie nic.
Życie, jako jinchuriki nie jest proste. Każdy, kto miał przyjemność zostać naczyniem na demona to wie. Zawsze jesteś tylko kłopotem.
Jednak czy byt nosiciela ogranicza się tylko do bycia skorupą, cielesną otoczką dla duszy bijuu?
Katsumi dorosła i chce odkryć, dlaczego to właśnie ona została napiętnowana demonem? Czy utracone wspomnienia pomogą w ułożeniu wszystkiego w prostą, logiczną prawdę?
Czy w końcu będzie jej dane zasmakować prawdziwego życia, a nie tylko jałowej egzystencji przepełnionej strachem i niepewnością?

01.09.2015

589. Zapomniane Istnienia

Autor: Kaori Chan
Kategorie: Jednopartówki.
Opis: Może masz ochotę na filiżankę herbatki i dobrą, starą historię?
Jeśli tak, to dobrze trafiłeś! Usiądź zatem wygodnie i poczytaj o ludzkich istnieniach zapomnianych przez los.

Zakurzone przez czas opowieści, zapomniane przez ludzi historie i prawdziwe uczucia ukryte w wielu starych bajkach - to wszystko możesz znaleźć na Zapomnianych Istnieniach!

30.08.2015

Nowe Rozdziały


11. Przypominam sobie, jak lubiłem się ciebie domyślać
Wstrzymałem oddech. W ciszy słuchałem, jak moja narzeczona mówi moje imię zaspanym głosem. Oczyma wyobraźni widziałem, że przeciąga się w błogiej nieświadomości, poprawia żywo–zieloną halkę, jednocześnie przeczesując długie pukle, które podskakują w tę i nazad. Wstaje – usłyszałem wyraźnie leniwe szukanie kapci pod łóżkiem. A później jej szuranie po korytarzu (także koloru beżu), na którym znajdują się drzwi do sypialni i drzwi do łazienki oraz otwarte wejście do salonu.
Weszła, przecierając lewe okno. Widzieliśmy się doskonale – ja może nieco lepiej – przez otwartą kuchnię. Zmierzyłem ją czujnym spojrzeniem od stóp do głów, chcąc poznać jej stan. Była prawie nieprzytomna. I jeszcze taka nieświadoma.
Słońce niepotrzebnie zaświeciło.



4. Ucieczka
- Szczerze mówiąc, ledwo cię poznałam w tej peruce. Nawet twoja chakra dosyć się zmieniła. Gdyby nie te hasło, to bym się nie zorientowała – Powiedziała to z uznaniem.
Kolejny raz Orochimaru miał rację. Przewidział, że Karin mogłaby mnie nie poznać. Powiedział mi, że pod wpływem silnych emocji moja chakra może się zmienić. Ale że aż tak?
- Co wiesz o tym zwoju? – Przeszłam od razu do rzeczy.
- Nie wiem, co w nim się znajduje, ale jest pilnie strzeżony. Do tego otaczają go dosyć potężne bariery. Nie zdołałam jeszcze zbadać, jakie jutsu to potrafi – Odparła, przyglądając mi się badawczo.
- Nie musisz. Wystarczy, że mi ją opiszesz. Sama się dowiem – Powiedziałam.



5.Niezapominajki
Wrócili. Yamanaka mało nie spadł z łóżka. Oboje ciężko dyszeli. Uczucie rozrywania mijało. Tsunade prawie odeszła od zmysłów, czekając, aż któreś będzie jej w stanie wytłumaczyć co się stało. Mężczyzna z trudem się wyprostował, już wiedział, że dzisiaj na pewno nie otrzymają odpowiedzi.
- Założono jej blokadę.
- Że cooo?- Usłyszeli zza kotary.
- Milcz Nara!- Kage użyła nieznoszącego sprzeciwu tonu.
- Przepraszam. Ale ja też nie rozumiem.- Temari wciąż trzymała oczy zamknięte.



Rozdział 17
Pamiętała swoje myśli z poprzedniej nocy. Pamiętała jak nie miała ochoty z nim rozmawiać. Pamiętała jak modliła się o to, żeby taksówka przyjechała jak najszybciej. Pamiętała także jak postanowiła sobie, że nie będzie już walczyć o to, żeby pogodzić się z Itachim i odzyskać jego zaufanie. Teraz przeklinała samą siebie za takie myśli. Nie wiedziała co jej strzeliło do głowy! Przecież zależało jej na tym jak na niczym innym. Na nim samym zależało jej jak na niczym i nikim innym. Być może do tego postanowienia w jakimś stopniu przyczyniło się to, co mówił do niej Sasuke.



#19 Dłużej, niż do śmierci
- Shikamaru już tam jest? - wypaliła cicho.
- Tak, przyszedł przed chwilą - potwierdziłam.
Uniosła brwi, po czym wydęła z irytacją wargi.
- Przed chwilą? Oczywiście - żachnęła się, machając dłońmi. - Miał tam być od dziesięciu minut! Jak może się spóźniać w taki dzień?!
Czułam się jak bohaterka jednego z tych seriali na MTV, gdzie panny młode przedstawiają widzom swój ślub, a w ostatniej chwili - przez nerwy, skłócone matki i napięcie - dostają bzika.
- Nie chcę nic mówić, ale to ty jesteś spóźniona...
- Co ja w ogóle robię?! - przerwała zdenerwowana, chodząc wte i wewte. - Wychodzę za idiotę - mamrotała.
Przymknęłam na chwilę powieki, by nie stracić cierpliwości i w końcu ją zatrzymałam, kładąc dłonie na jej ramionach.
- Temari - ryknęłam, patrząc prosto w jej zielone tęczówki. - To najbystrzejszy facet na planecie.
Przez chwilę przyglądała mi się z powątpiewaniem, a w pewnym momencie spostrzegłam, że jej oczy się zaszkliły. Zaraz potem ułożyła usta w tzw. podkowę, co przeraziło mnie do reszty.
- Masz rację - przytaknęła. - Nie zasługuję na niego.
Boże, dopomóż.



Rozdział 33.
Wyrzuciłam z ust wiązankę bardzo brzydkich słów, klnąc siarczyście na ich głupotę. Schowałam twarz w ręce próbując się skupić. W co oni do cholery jasnej się znowu wpakowali?
- Co robimy, Sakura? – zapytała Ino z niepokojem w głosie.
- Wszyscy jesteśmy nieletni – dodała Temari.
- Wiem – westchnęłam – Kurrr… ja ich zabiję, przysięgam. Powieszę ich, jak tylko dostaną się w moje ręce.
Chodziłam w kółko próbując coś wymyślić. Jakby to rozwiązać? Sytuacja była tragiczna przez tych idiotów, ale nie miałam czasu o tym rozmyślać teraz. Było jedno wyjście. Dosyć ryzykowne, ale innego w tej chwili nie widziałam. Wzięłam się w garść i już widziałam, co mam robić.



Rozdział: 11. Prawda i tylko prawda
– Sasuke... - szepnęła Hinata wybudzając go z letargu. - Pamiętasz co powiedziałam ci w dzień kiedy lecieliście do Konohy? - kiwnął twierdząco głową - Możesz mi powiedzieć dlaczego chcesz wiedzieć? Chcesz zrobić jej nadzieje?
Osóbka, która zazwyczaj mało co mówiła - teraz naskoczyła na niego niczym lwica broniąca młode.
– Nie wiem. Na każde twoje pytanie odpowiedź brzmi "nie wiem" dopóki nie poznam całej prawdy i nie porozmawiam z Sakurą.
...
Położyła na stole dwa dokumenty.
– Wszystko wspólne na pół, a każdy zabiera co wniósł do małżeństwa....
Nie wytrzymał. Wyszedł trzaskając drzwiami. Miał dość. Czego? Wszystkiego. Wszedł do windy, a kiedy drzwi się zamknęły i zaczął zjeżdżać w dół uderzył pięścią w drzwi. Nie potrafił już dłużej oszukiwać siebie i innych. Nie miał sił ukrywać tego jak bardzo była i jest dla niego ważna. Szlag go trafiał jak widział w jej oczach, że miała żal do blondynki gdy powiedziała o rozwodzie.
Przeczesał dłonią włosy.
Muszę się napić. Tak, to dobry pomysł.



5. Tsuruga, miasto hazardu
Kotłowanina w szuwarach uspokoiła się w jednej chwili. Baala natychmiast puściła Erikę, Erika wynurzyła się i zaczerpnęła głośno powietrza, po czym rzuciły sobie obrażone spojrzenia. Obie dziewczyny popłynęły z powrotem do miejsca, gdzie zostawiły ubrania, i bez słowa wygrzebały się na brzeg, ostentacyjnie patrząc w przeciwne strony.
- Ty i te twoje bzdurne pomysły - mruknęła Baala, ze złością narzucając na siebie płaszcz Kakuzu. Starała się nie zwracać uwagi na zapach, jakim był przesiąknięty.
- Ja mam bzdurne pomysły? A komu zachciało się podglądać? Mogłabyś się opanować, wiesz.
- Niby co teraz sugerujesz? - odparowała wrogo, spoglądając spode łba na towarzyszkę. Czarno-czerwony płaszcz Hidana wyglądał dość osobliwie na rozczochranej zielonce.
- No wiesz... - Na twarz Eriki wypełzł jeden z jej paskudniejszych uśmiechów. - Silny, milczący, niektóre na takich lecą...
- Znowu wpakować ci głowę pod wodę?
Kunoichi Trawy pokazała jej tylko język, po czym zabrała się za szorowanie swoich rzeczy. Baala nie miała ochoty na dalsze dyskusje, więc pranie upłynęło im w milczeniu. Nie spoglądała na zielonkę, ale nie mogła oprzeć się wrażeniu, że tamta rzuca jej znaczące spojrzenia. Co za dzieciak, pomyślała z frustracją. Co to w ogóle za pomysł, że miałby podobać jej się jakiś ciemny typ, które je porwał i zamierzał wrobić w morderstwo, na dodatek samobójcze?



28. Ich czterech, ona jedna
- Co się stanie, jeśli ją tu znajdą?
- Zetną mi głowę. - Kakashi uśmiechnął się i przymrużył oczy. Inni obserwowali go z poważnymi minami. Widział, że pytania ustały, dlatego mógł mówić dalej. - Biorąc pod uwagę jej pozycję w świecie ludzi, będzie musiała wrócić do swoich.
- Czemu nie odesłałeś jej od razu? Jej obecność tutaj jest zagrożeniem nie tylko dla ludzi, ale również dla nas. - Goro burknął z niezadowoleniem. Nie spodziewał się, że usłyszy takie rewelacje.
- “Jestem tylko chwilą, przemijającą niczym błysk. Moim zadaniem jest wykonać nadane mi zadanie. Będę starać się z całych sił, aby nie zawieść i wypełnić swoje przeznaczenie.” - Kankuro wypowiedział słowa przysięgi składanej podczas...



6. Fragment układanki
Nie zostawię, nawet o tym nie myśl - dodałem, nie odwracając się przy tym. Wiedziałem, że to ją uspokoiło. Nie dusiła się już własnym szlochem. Prawdopodobnie przetarła twarz ręką i doprowadziła się do porządku. - Kto by mi prał brudne skarpetki - rzuciłem na odchodne.
- Cham! - Usłyszałem jeszcze za sobą i zbiegłem po schodach.
Upewniłem się, że w kieszeni mam fałszywe dokumenty, trochę pieniedzy, po czym ruszyłem w stronę starych magazynów. Moje podejście do sprawy całkowicie się zmieniło - musiałem wrócić. Musiałem wrócić żywy, cały i zdrowy. Pierwszy raz od dawna poczułem, że mam dla kogo żyć.



5. "Farba, pędzle i głupi wachlarz"
— I jak? — spytał Uchiha, kiedy wróciła do salonu.
— Spodnie są za duże. Masz może ten sznur, na którym kiedyś chciałeś się powiesić?
— Powiesić?!
— No tak! Ten, który nosiłeś do tej spódnicy...
— Spódnicy?!
— Boże, no ten, który nosiłeś z tymi rajstopami takimi!
— Rajstopami?! Yakushi, o co ci chodzi?!
— O fioletowy sznur, no!
— Trzeba było tak od razu, że fioletowy... — chłopak przewrócił oczami, a Kayeko podążyła za jego przykładem, ale dodała do tego jeszcze głośne prychnięcie.



Rozdział 28
Cisza panująca w tym miejscu wprawiała kobietę w ogromne przerażenie, przez co przybrała pozycje embrionalną i schowała głowę przy nogach. Nie chciała na to patrzeć i przypominać sobie zdarzeń, które miały miejsce w jej wczesnej młodości, kiedy to mając niewiele powyżej szóstego roku życia ojciec za kare zamykał ją w piwnicy twierdząc, że to jedyny sposób, by okiełznać takiego demona jak ona. Tak naprawdę nigdy nie miała zamiaru robić nic złego, po prostu chciała zwrócić na siebie uwagę, którą praktycznie nigdy nie otaczali jej rodzice. Wiecznie mieli swoje sprawy i nie mieli czasu na jedyne dziecko, które i tak było niechcianą wpadką. Została pozostawiona sama sobie, a jedyne do czego była im potrzebna to wyręczanie ich we większości obowiązków domowych. Okropnie bała się pustych pomieszczeń, w których panowała cisza. Miała wtedy wrażenie, że jej żywot właśnie dobiega końca i nigdy nie ujrzy już słońca, ani nie poczuje wiatru muskającego jej delikatnie po skórze.


Opowieści z wioski Piasku

Rozdział 23.
Teraz, gdy sprawa się wysypała, starszyzna i dowódcy z pewnością uznają, że się co do niej nie mylili – jest kłopotliwa, a jej lojalność wobec osady budzi wątpliwości. To nic nowego, ich zdanie ją niewiele obchodziło.
Jednak Gaara również tak pomyślał. Fakt, że zataiła przed nim informacje ważne dla osady sprawił, że w jego oczach stała się podejrzana. Sunami była przekonana, że to z tego powodu dzisiaj przez cały dzień Gaara traktował ją z dystansem. Miała przykre wrażenie, że zaczął postrzegać ją inaczej.
Zaczynała myśleć, że Kenzo wrócił do Sunagakure tylko po to, żeby zniszczyć jej życie.



Rozdział: 26. Dzień Promocji, czyli show na pokaz, ku uciesze masW gruncie rzeczy to…
— Uwaga! — krzyk przerwał jej wypowiedź. Rozpoznawszy głos wiedziała, co ma zajść, więc schyliła się, kucając, przez co latające wokół błoto, które wymknęło się spod kontroli jednego z drugostopniowców wylądowało na Uchihach.
— Chyba w tym momencie nie powinnam się uchylać — wypowiedziała myśli na głos obserwując jak panowie zdejmując maź z twarzy.
— Co ty nie powiesz — skomentował krótkowłosy brunet wyraźnie rozeźlony. Zaś Keiko wyszczerzyła się rozbrajająco.
— To ja może pomogę — zaoferowała składając dłonie jak do modlitwy. W momencie, kiedy zetknęły się z cichym klaśnięciem, z nieba, tuż nad głowami policji spadł obfity strumień wody. — No i jesteście czyści. I wszyscy zadowoleni — powiedziała nieprzerwanie szczerząc się. Tym mniej cierpliwym pulsowała już żyła na skronie, dłonie zaciskały się w pięści a w oczach malowała się chęć mordu.
— Coś nie tak? — zapytała robiąc zdezorientowaną minę przekrzywiając głowę na bok, wprawiając przez to w ruch kasztanowe włosy upięte dzisiaj w dwie wysokie kitki. — A i jeszcze to — dodała pstrykając palcami, aby ich wysuszyć.
— Dość tego! — krzyknął Fugaku. — Jesteście niemożliwi, niezdyscyplinowani, a przede wszystkim nie posiadacie dokumentów umożliwiających takie parady!

15.08.2015

588. Arakadia

Autor: ikarusz
Kategorie: yaoi; ObiKaka
Opis: Gdy Obito jest świadkiem „egzekucji” Rin z rąk najbliższego przyjaciela, ogarnia go zimna furia, podsycana przez zew zemsty. Pozostawia po sobie najprawdziwszy pejzaż piekła i rozpływa się w powietrzu tuż przed nieprzytomnym zabójcą, „tatuując” go znamieniem strachu.
Lata mijają. Hatake zasila szeregi ANBU. Staje się wyrafinowanym zabójcą wiernym swojemu mistrzowi, Czwartemu Hokage. Pewnego dnia w jego śnie pojawia się postać, bezimienne dziecko, przybiera kształt każdej zbitej przez niego osoby. I wtedy już nic nie jest takie same. Wyrzuty sumienia wdzierają się do jego umysłu. Zapach krwi martwej Rin jest wszędzie. Na ubraniach. We włosach. Na rękach. Unosi się w powietrzu. Morduje spokój. Pojawia się też On, ten, który zginął na wojnie na jego oczach. Kakashi wyzbywa się wszelkich złudzeń. Duch Obito powrócił zza grobu, aby ukarać ci go za złamanie obietnicy, a wraz z nim powróciły też demony przeszłości. Czy będzie w stanie z nimi wygrać? Czy zemsta spadnie na ręce grzesznika?

14.08.2015

587. Cause you know I'd walk a thousand miles if I could just see you .

Autor: Ayame
Kategoria: ItaHina, Akatsuki, Dramat, Naruto OC
Opis: Mała Hinata gubi się w lesie. Zagubionej dziewczynce swą pomoc ofiaruje młody mężczyzna, który bezpiecznie odprowadza ją do domu, zostawiając u niej swój płaszcz. Mężczyzna ginie bez śladu,a Hinata odczuwa, że ma u mężczyzny dług za ofiarowaną pomoc. Próbuje go odnaleźć, lecz jedyne co jej po mężczyźnie zostało to czarny płaszcz w czerwone chmury. Dziewczyna postanawia stać się silniejszą, iż wie, że jest za słaba, aby sama poszukiwać owego mężczyzny. Opuszcza Konohe i wyrusza do Kraju Ptaków, aby rozpocząć swój trener. W kraju paków spotyka starego mistrza swojej matki oraz jego syna. Starzec ofiarowuje dziewczynie swą pomoc, lecz ta w zamian musi mu coś ofiarować. Dziewczyna zgadza się. Po 4 latach Hinata wraca do wioski, wraz z synem starca.. Silniejsza niż kto ktolwiek. I postanawia odszukać mężczyznę.
Czy jej się uda? Jaką tajemnice skrywa Hinata? Kim jest poszukiwany mężczyzna? Co Hinata musi ofiarować starcu?Czy dziewczyna da radę wypełnić swoją misję?

13.08.2015

Nowe Rozdziały


Rozdział: 4
Czerwonowłosa puściła chłopaka gdy w sali pojawił się Hatake.
-Kakashi-san obiecuję, że oddam pieniążki za śniadanko. - uśmiechnęła się uroczo.
Ayako wzięła Hyaku za rękę i weszła do pomieszczenia gdzie mieli pisać egzamin.
-Ona jest nienormalna! - wrzeszczał Naruto wymachując rękami.
-Niestety muszę się z nim zgodzić - mruknął Uchiha...



#17 (Nie)powodzenie
Czy ten wieśniak naprawdę chciał mnie rozwścieczyć? Bo jego prowokacje niestety zaczynały działać. Zanim wymyśliłem co odpowiedzieć, Haruno gwałtownie pociągnęła mnie za rękaw. Miała rację, powinienem się uspokoić. Idąc jej śladem, zająłem jedno z krzeseł i wziąłem głęboki wdech.
- Świetnie, bo właściwie niezbyt mnie to obchodzi - przyznałem szczerze, konfrontując się z nim na spojrzenia. - Domyślasz się, w jakiej sprawie przychodzę?
Wzruszył ramionami.
- Mogę tylko podejrzewać, że nie potrzebujesz krwi - odparł bezpretensjonalnie, po czym znowu wbił spojrzenie w Sakurę. Gdy przyglądał się jej, z jego oczu natychmiast znikała irytacja. - Sakura, tak? Ładne imię.
Poczułem się jak piąte koło u wozu. Ba, nawet doskonale wiedziałem, że właśnie do tego chciał doprowadzić Izuna. Żebym stracił cierpliwość. Nie zamierzałem dać mu tej satysfakcji i resztkami sił powstrzymałem się od podniesienia głosu.



Rozdział 22.
- Jestem niesprawiedliwa? – powtórzyła Matsuri. Nagle ściszyła głos, chociaż chwilę temu prawie krzyczała. – Kocham Gaarę od lat, a ty przyjeżdżasz z dalekiego świata i mi go zabierasz. To jest niesprawiedliwe. Używasz paranormalnych zdolności, żeby wzbudzić w kimś uczucia... To jest nie fair.
Sunami nie chciała uwierzyć, że cokolwiek z wypowiedzianych przez Matsuri słów jest prawdą. Nie manipulowała Gaarą. Przynajmniej nie miała takich intencji. Nie była tutaj, żeby cokolwiek komukolwiek odbierać...
Samo tak wyszło.
- Co mam zrobić, żebyś mi wybaczyła? – zapytała bezsilnie.
Matsuri wzięła głęboki oddech, jakby dla uspokojenia. Gdy ponownie na nią popatrzyła, wydawała się bardziej opanowana.
- Zniknąć. Wyjechać.



Rozdział 23
- Ale wciąż obchodzą cię mieszkańcy Konoha, prawda? Nie jest dla mnie wielkim problemem wysłanie mego przyjaciela - tu wskazał ręką na łowcę, którego siłę Sakura zdążyła już poznać - by spuścił swoje pieski ze smyczy.
Sakura jednym płynnym ruchem przekręciła nóż w dłoni i wbiła go w stół niczym w masło. Uśmiechnęła się delikatnie do Asamiego, świadoma, że uśmiech nie dotarł do jej oczu i odpowiedziała z niezmąconym spokojem:
- Jeśli choć jeden włos spadnie z głowy jakiegokolwiek obywatela mojej wioski, dowiesz się dlaczego połączenie wiedzy o funkcjonowaniu najważniejszych dla człowieka organów z wielką siłą jest tak cholernie przerażające.
Krzesło na którym siedziała pracująca dla Asamiego kobieta, uderzyło z wielki hukiem o podłogę, a ona sama ruszyła w stronę Sakury z rządzą mordu w oczach. Haruno uśmiechnęła się jeszcze szerzej, zatrzymując niepewną kobietę w miejscu.
- Czyżbyśmy mieli ochotnika? - Sakura czuła jak trzymany przez nią nóż zniekształca się pod wpływem jej zaciskającej się dłoni.

Obserwatorzy