21 wrz 2014

Nowe Rozdziały


Rozdział 14
Cała wesoła sześcioosobowa gromadka siedziała teraz przy dużym stoliku w restauracji z ramen, Hinata ze wszystkich śmiała się najgłośniej i co chwile rzucała jakimś żartem, który rozbawiał nie tylko jej towarzyszy ale także ludzi w innych stolikach, ale niestety nie każdemu udzielał się jej świetny humor. Dziewczyna z różowymi włosami siedziała prawie cały czas jak mysz pod miotłom tylko czasami odpowiadając na jakieś pytanie, czy fałszywie uśmiechając się na żart Hinaty.
- Właśnie ! Hinata co ją ugryzło...? Dlaczego jest na mnie zła?? Przecież nic złego jej nie zrobiłam... Hmmm... od kiedy ona jest dla mnie taka wredna?? Chyba od dnia w, którym poprosiłam Naruto żeby...! - Nagle dziewczynę olśniło - Już wiem!!!! To przecież oczywiste ! Ona po prostu kocha się w Naru! Ale jaja tego to ja się nie spodziewałam... Jeżeli to prawda to zejdę jej z drogi. Szczerze to i tak nie miała bym z nią szans... - Dziewczyna myślała cały czas wpatrując się w siedzącą koło siebie dwójkę. -Faktycznie coś się między nimi zmieniło... - Sakura wodziła wzrokiem to za Hinatą, to za Naruto. Wydawało jej się, że gdy chłopak na nią patrzy to ona się rumieni...



Rozdział 3: 'Ślady piękna'
Zamknął oczy, jakby to miało pomóc mu usłyszeć rozmowę dokładniej.
Miała przyjemny głos, wyobraził sobie przez chwilę, że to on leży obok niej, że to on głodzi jej uda. Dawno nie był z żadną kobietą dostatecznie blisko, żeby móc sobie pozwolić na taki gest. Dawno nie był w ogóle z żadną kobietą.
Szybko by go zabił, szybko mógłby ją przebić. Wszystkim; byłoby po sprawie. Zmrużył oczy, wytężając słuch. (tak jak wtedy)(tak jakby znów miał 6 lat). Liście nad jego głową szeleściły zachęcająco.
-... nie rozumiem wielu rzeczy; jakby chęć pozostania wrażliwą doprowadzała do tego, że jestem...
- Ograniczony.
Dokończył za kobietę. To było bez sensu. 



Rozdział 2: 'Welcome to the jungle'
Szłam korytarzem wypełnionym ludźmi, których znałam już bardzo dobrze. Wszyscy byliśmy do siebie bardzo podobni. W końcu każde z nas miało na czole wypisane „psychopata”. Jednak czasami miałam wrażenie, że tylko ja się nie przejmuje tym tytułem. Większość z nich dążyła do wtopienia się w tą paskudną szarą masę, która przelewała się jakimiś megatonami tuż za murami tego budynku. Ja nie, ja chciałam być inna. Zawsze i wszędzie. 



Rozdział 39: 'Weź się w garść'
- Nie wy tam walczyliście i nie wy widzieliście, jak wasi przyjaciele giną. Jak zwykle z resztą - kontynuowała Sakura, czując rosnącą złość. - Ashi wiele razy udowodniła, że jest po naszej stronie. Walczyła u naszego boku nie zważając na nic. Była gotowa poświęcić życie za Konohę, za nas... - spojrzała na A. - Za samą Yumi. Więc po co miałaby zrobić to, co jej zarzucacie?
- Ibiki również dał wam jasno do zrozumienia, że dziewczyna jest niewinna - wtrąciła Piąta.
- Dobrze! Już dobrze... - warknęła Utatane - To wszystko nie zmienia jednak faktu, że Tokuno zataiła informacje na temat swojej rodziny.
- Myślicie, że było się czym chwalić? - wszyscy ucichli słysząc samą Ashi - Ojcem alkoholikiem? Matką, która puszczała się z każdym? Jej siostrą, która katowała ludzi? - od dziewczyny biła silna pogarda. - Znalazłam u was dom o którym całe życie marzyłam. Znalazłam przyjaciół, znalazłam mężczyznę, którego pokochałam, który sprawia, że w końcu czuję się bezpieczna, nie boję się, że jakiś fagas matki się do mnie dobierze. Nie boję się, że Mei naśle na nas swoich ludzi. Nie wiem jak mam się za to wszystko odwdzięczyć, więc służę dla was, dla samej Godaime. Jestem gotowa oddać swoje życie w walce i prędzej popełniłabym pieprzone Seppuku, niż zdradziła dom... Rodzinę, przyjaciół.

18 wrz 2014

Nowe Rozdziały


Rozdział 1
Coraz częściej się zastanawiał czemu się na to zgodził. Jego rodzina, to nie byle jaka rodzina. Ród Uchiha to największy i najbogatszy ród w Japonii. Jednak nie bez powodu był on największy. Cała jego rodzina zajmowała najwyższe stanowiska, w najbardziej opłacalnych zawodach – medycyna, prawo, architektura, polityka. Byli wszędzie, a byli tam, ponieważ od długiego czasu, wszyscy współpracowali z Japońską mafią. Sam nie wiedział czemu, jego rodzina bawi się w takie machlojki. On i jego starszy brat, odsunęli się od domu rodzinnego, właśnie z tego powodu. Nie chcieli uczestniczyć w czymś tak karygodnym. Jednakże pieniądze są i niebezpieczeństwo również. On i brat, Uchiha Itachi, mimo pokończonych dobrych szkół, nie udzielili się w żadnej pracy, która dawałaby obrót mafii. Przynajmniej taki mieli plan.



Rozdział 4
Czy zakochanie się od pierwszego wejrzenie jest prawdziwe? Sakura nie musiała odpowiadać sobie na to pytanie. Doskonale znała odpowiedź.



Rozdział 14: 'W pierścieniu tajemnic'
- Wojowniczka od siedmiu boleści! Pchała się baba do walki, a jak przychodzi wojna, to ucieka przed odpowiedzialnością. - Po tych słowach splunął pod nogi, nie było wątpliwości, że zauważył to każdy.
Miała już protestować, tłumaczyć się, że to nie tak; że wcale nie ucieka od obowiązku, ale nie mogła... Dotarło do niej, że tak właśnie jest, a świadomość, że znów ucieka jak tchórz, choć już dawno obiecała sobie, że nigdy nie wróci do bycia Sakurą sprzed lat, zaszkliły jej się oczy. Ściągnęła brwi i brakowało tylko, żeby tupnęła nogą, jak za starych dobrych czasów, gdy ktoś wyprowadzał ją z równowagi. W porę jednak się opamiętała, przypominając sobie, że może i jest ostatnim tchórzem, ale jest dorosłą kobieta i nie pozwoli sobie samej pozbawić się resztek godności.
- Jestem w drodze do Konohy – wyznała i choć jeszcze dziesięć minut temu byłoby to kłamstwo, to właśnie teraz doszła do wniosku, że należy pieprzyć Uchihę i pieprzyć bycie bezpieczną na jakimś zadupiu.



Rozdział 89: 'Katharsis'
 - Biorę za ciebie pełną odpowiedzialność – powiedziała powoli, ważąc każde słowo jakby mówiła je z pamięci. - Muszę mieć pewność, że nie zrobisz niczego głupiego. Że nie wyjdę na idiotkę próbując ci pomoc. Jesteś wolnym człowiekiem i zrobisz, co chcesz. Zawsze tak robisz. Ale ja już nie mogę, Sasuke. Musisz mi udowodnić, że mogę ci zaufać, ten ostatni raz. Że mnie znowu nie skrzywdzisz. – O co bała się poprosić? Co takiego sobie postanowiła, że po jej postawie widać było, że nawet ona nie wierzy, że to dostanie? Karę dla mnie? Obietnicę? Może chciała, bym ją uroczyście przeprosił? Chyba nie mogło być nic gorszego.
- Czego chcesz? - warknąłem, unosząc wzrok na sufit. Niko zbliżyła się powoli, stając około dwóch metrów przede mną. Jej zielone oczy błysnęły w słabym świetle padającym przez okno, nieustawienie wywiercając dziurę w moich własnych - analizując, pilnując.
- Masz spojrzeć mi w oczy i powiedzieć, że mnie kochasz.



 Rozdział 35
- Kretynka – warknął znajomy głos, zanim zdążyła zadać pierwszy cios.
- Hidan?
Mężczyzna właśnie podźwigał się na rękach, sycząc przez zaciśnięte zęby i wyrywając ostrze, tkwiące w jego ciele. Usiadł ciężko na przeciwko niej, mierząc ją morderczym spojrzeniem.
- No kurwa wczas – wycedził. Kunai wypadł z ręki Anayanny, a ona sama oparła się o pień drzewa, czując jak właśnie opuszczają ją resztki sił.
- Co ty do cholery odwalasz? – nie potrafiła nawet wykrzesać z siebie odrobiny gniewu, chociaż postarała się nadrobić braki w intonacji wzrokiem – Mogłeś mnie zabić!
- Szczerze mówiąc nawet chciałbym to zrobić – odszczeknął się Hidan, podnosząc zakrwawionego kunaia i rzucając go w nią, zanim zdążyła zareagować.



Rozdział 2: 'Puchata historia'
— Mogłeś powiedzieć żebym się przesunęła albo poczekać aż odejdę, a nie sięgasz przeze mnie — wyburczała niezadowolona, zwłaszcza, że połowa dziewczyn obserwująca tę scenę wciągnęła ze świstem powietrze. Doprawdy wybornie. Musieli wyglądać jak para kochanków na schadzce przy automacie. Już widziała te wszystkie kłębiące się w głowach uczniów niesamowite fantazje na temat ich relacji. Czy tylko ona była świadoma, że jak nic szkoła zacznie huczeć od plotek? Wbiła w Itachiego chmurne spojrzenie, a on tylko się uśmiechnął i z całą premedytacją, zaczął powoli wrzucać drobne monety do otworu. W międzyczasie zrobił mały krok w przód, zmuszając Liv do cofnięcia się, przez co zmuszona była oprzeć się o urządzenie.
— Po co? Jak widać daje sobie radę.
— Uchiha, w co ty właściwie pogrywasz? Bo chyba nie nadążam — syknęła, kładąc mu dłoń na piersi próbując odsunąć, ale ku jej zaskoczeniu nawet nie drgnął. Zacisnęła wargi w wąską kreskę, unosząc wzrok na jego twarz.
— To ja powinienem o to zapytać, bo to ty mnie dotykasz.
— Ja, ciebie? Uchiha, opanuj swoją wyobraźnie — rzuciła rozeźlona. Dopiero kiedy czarne oczy z rozbawieniem zatrzymały się na ręce Liv wciąż tkwiącej jego na klatce piersiowej, cofnęła ją jak oparzona. Całkowicie zapomniała jej zabrać po tym jak nie dał się odepchnąć.










17 wrz 2014

465. Jesli chcesz pokonać wroga myśl jak on.

Adres: http://siedem-dnii.blogspot.com/
Autor: Anika-chan
Kategorie: Szkolne; ItaSaku
Opis: Krótka historia.
Sakura zaczyna chodzić do nowej szkoły.
Poznaje nowych przyjaciół i zdobywa nowego wroga.
Dowiaduje się nowych rzeczy o życiu.
Musi szukać nowych sposobów na pozbycie się wroga,
bo brat jak na złość nie chce pomóc.
Odnajduje nowy punkt widzenia.
Aż w końcu dowiaduje się, że jej chłopak ma powiązania
z jej nowym wrogiem.
Historia niby jak wiele, ale inna.

464. Gdy nadzieja zniknie, nie ma już nic ....

Adres: http://gdynadziejazagasnie.blogspot.com/
Autor: Anastasia Stark
Kategorie: Naruto OC ; Akatsuki
Opis: Silna, mądra niczym wilk. Sprytna, przebiegła niczym kot. Bezlitosna morderczyni z uczuciami. Czarna jak noc.
Ale czemu płacze ? Czemu roni łzy bez powodu? Płaczę nad śmiercią ? Czy może nad miłością?
Czemu istota która zabija roni łzy ? Tego już nie wiadomo. Wstała a jej oczy zmieniły się. Kocie źrenice przerażały każdego z jej przeciwników. Lecz strach wrogów i wygrana nie dawały jej satysfakcji, wręcz przeciwnie. Ruszyła w stronę urwiska, mając kamienną twarz. Pokonywała odległość dzielącą ją od spadu w zastraszającym tępie. Gdy doszła do celu, nagle usłyszała głos.
-Kiedy będziemy bezpieczni ? - zapytał wilk rozgoryczonym głosem
-Niedługo, Izumi. niedługo...
Przechyliła się do przodu i spokojnie zaczęła opadać w stronę przepaści. Lecz zamiast rozbić się o twardą ziemie, wzniosła się na skrzydłach chakry. W oddali było słychać wycie...rozpaczliwe wycie jej przyjaciela

463. Wielka niewiadoma, życie Naruto.

Adres: http://wielka-niewiadoma-rin.blogspot.com/
Autor: Rin-chan
Kategoria: NaruHina,
Opis: Historia ta zaczęła się dwanaście lat temu gdy dziewięcio ogoniasty (Kyuubi) zaatakował wioskę ukrytą w liściach. Wielu ludzi poświęciło swe życie, jednym z nich był czwarty Hokage, który uratował wioskę przez zapieczętowanie w ciele swojego nowo narodzonego syna tego oto demona. Matka chłopca także zginęła, całą sprawę zatajono i zakazano o tym mówić. Syn czwartego Hokage nosił imię Naruto i o nim właśnie jest ta historia. Chłopiec został uznany za demona i przez to właśnie nie miał żadnych przyjaciół. Rodzice jego rówieśników zakazali im się z nim bawić a sami patrzyli na dzieciaka z pogardą i wyższością, co sprawiał mu niewyobrażalny ból. Nikt go nie chciał i nie miał nawet pojęcia o co im chodziło. Czuł się niepotrzebny i zaczął starać się o to by go zauważono. I już po pewnym czasie zyskuje pierwszego przyjaciela

462. Do końca ręka w rękę aż do nieba bram

Adres: http://itasaku-by-kaczka-lzawybaczenia.blogspot.com/
Autor: Kaczka
Kategorie: ItaSasuSaku
Opis: -Wiesz co to miłość?
-Miłość to ból, cierpienie, zło…
-Nie- przerwała nagle- miłość to poświęcenie,
Miłość to stawianie dobra ukochanej osoby
Nad dobro swoje. Miłość to uczucie którego
Rozum pojąć nie może.
Historia trojga ludzi którzy popełniają wiele
Błędów. Życie w Rzymie nie było łatwe.
Co się stanie po ślubie Sasuke i Sakury?
Co się stanie z Itachim?
Zapraszam do czytania

Obserwatorzy