Nowe Rozdziały


Rozdział 3
- To ja już, ten ... sobie pójdę ?- uniósł lewą brew do góry, zapewne słysząc, że pytam go się o tak banalną rzecz. ( Skubaniec jak on może unosić lewą brew, no ja się pytam jak? Zawsze próbuje i co? W efekcie mam jakąś dziwną minę, coś w stylu :"Muszę do łazienki.")
-Nie nie pójdziesz.- Jego niski głos przeszył powietrze.
-Nie ?- Moja mądra odpowiedź, oczywiście. Bo co robi wykwalifikowany zabójca w takiej sytuacji? Jąka się! 



Historia Pewnej Miłości 1
Rodzice po raz pierwszy pozwolili mi zorganizować imprezę na ich działce! Wyznaczona data przypadała na dzisiaj. To było naprawdę niesamowite wydarzenie. gdyż nadmiernie opiekuńcza mama zawsze zabraniała takich zlotów młodzieży, uzasadniając tym, że to daleko od domu. W końcu działka znajdowała się na samym końcu sąsiadującej z naszym miastem wsi, w dodatku na obrzeżach lasu. Inny, odcięty od cudów techniki, świat można by powiedzieć. Dla mnie raj. O ile mam przy sobie telefon. Telefon z zasięgiem, dodajmy. 



Rozdział 15
- Pomóż mi o tym zapomnieć – szepnęłam, wpatrując się w jego lazurowe oczy. – Sama nie dam rady.
Nagle powietrze stało się cięższe, a każda część mojego ciała wołała o jego dotyk. Westchnęłam cicho, kiedy jego usta musnęły moje. Przez krótką chwilę przyglądał się mojej twarzy, szukając jakichkolwiek oznak sprzeciwu. Przełknęłam ślinę i zamykając oczy, przyciągnęłam go bliżej.



 Rozdział 16: 'RÓD HARUNO i UCHIHA'
-Sakura? – podążyłam za źródłem dźwięku i zauważyłam postać, powstającą z gęstego jasnego dymu.
Miała na sobie obcisłą, jasną sukienkę. Nie zwróciłam uwagi na krój, gdyż wyłącznie kolor niewinności stał się dla mnie istotny. Przypominała mi anioła bez skrzydeł. Idealną piękność, mitologiczną Femme Fatale. Przełykając głośno ślinę, odważyłam się skierować swój wzrok na wysokość jej głowy. Od razu zauważyłam wspólną cechę. Miała bardzo podobny kolor włosów do moich, być może delikatnie ciemniejszy odcieniem. Czy to byłam ja z przyszłości, której się nie doczekam?
-Mam nadzieje, że mnie słyszysz – podeszła bliżej mnie.
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że pierwsze wrażenie było omylne. Ona nie była starsza ode mnie, wręcz przeciwnie. Mogła mieć, jakieś 13-14 lat. W każdym calu odzwierciedlała moją sylwetkę z przeszłości.

385. Dziękuję ci za tragedię, potrzebowałem jej do swojej sztuki

Autor: P.
Kategoria: Akatsuki, Naruto OC, Hentai
Opis: I co z tego, że krzywdziłem? Że zabijałem, wykorzystywałem i kłamałem? Nie rozumiesz, że robiłem to dla Ciebie? Że chciałem, i dążyłem do tego, żebyś nie musiał walczyć o to, co ja... Żebyś żył i tym życiem mógł się cieszyć?

Dlaczego nie rozumiesz? Sasuke, dlaczego?


Yatakarasu jest historią człowieka, który wie, że przeznaczone jest mu umrzeć z rąk własnego brata. Jest historią człowieka, który się z tym pogodził - i który uważa, że to jedyna szansa na zbawienie.

Jest historią człowieka, który odlicza dni do własnej śmierci i czuje, że nic już nie będzie w stanie odwieść go od decyzji, którą podjął lata temu.
Jest historią człowieka, który utracił nadzieję w dniu swoich narodzin.

Co jednak, jeśli w jego życiu pojawi się ktoś, kto mu ją zwróci?

384. Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie

Autor: ~Dreams Come True~
Kategoria: SasuSaku, Przyszłość
Opis: Po roku Sasuke Uchiha wraca do swojego rodzinnego miasta Konohy.
Jako piętnastolatek z powrotem wraca do swojej starej drużyny.
Sasuke zmienił się pod względem uczuć.
Kiedy zobaczył dziewczynę którą ignorował prawie trzy lata zakochał się w niej.
Nieświadoma tego Sakura chciała o nim zapomnieć,ale nie dała rady.
I dalej chciała o niego walczyć ze swoją starą przyjaciółką Ino...

Nowe Rozdziały


Rozdział 19
Kruczowłosy został wybity ze snu przez irytujący dźwięk budzika w swoim telefonie. Z zamkniętymi oczami wymacał powierzchnie łóżka obok siebie, a gdy jego dłoń natknęła się na telefon, nie chętnie otworzył jedno oko i wyłączył ten cholerny i znienawidzony budzik, po czym Sasuke wsunął się pod kołdrę. Kto to wymyślił, żeby budziki miały takie irytujące dźwięki? A raczej kto wymyślił budziki? Gdyby ich nie było to żaden dźwięk nie kojarzyłby się z tym okropnym urządzeniem. Znów zapanowała błoga cisza... lecz nie na długo. Po chwili do pokoju wparował Itachi z budzikiem w swoim telefonie, i jak na złość go nie wyłączał.
- Wstawaj Sasuke – rzucił do brata. Ten jednak nie zamierzał reagować, udając że nic nie słyszy. - Wiem, że nie śpisz - powiedział podchodząc bliżej brata. Sasuke ani drgnął. Itachi pochylił się nad bratem i przystawił mu telefon do ucha



Rozdział 5: 'Bumithria'
Przed nimi, spośród drzew wyłoniła się niesamowita, monumentalna, wtulona w Góry Itis budowla. Układem poziomów przypominała rozbudowaną piramidę. Na samym jej szczycie znajdowała się część centralna i uwieńczony wieżami zamek królewski, rozpoznawalny dzięki ozdobnym, kamiennym rzeźbom, którego większość pomieszczeń znajdowało się zapewne we wnętrzu góry. Na pierwszych murach znajdowali się strażnicy, wypatrujący zagrożeń. Na niższym piętrze budowli, mieniło się kolorowo ogromne, wielotysięczne miasto, ogrodzone kolejnym, wysokim i grubym murem. Szeroka brama stała otworem, zapraszając ich do środka.
Królowa oniemiała. Nie wiedziała, że gród będzie tak piękny. Jej zachwyty przerwał Uchiha.
- Musisz przyznać, że jest okazały - w jego oczach tliły się psotne ogniki. Nawet, gdyby zaprzeczyła, wyczytał prawdę z wyrazu jej twarzy.
- Ależ Uchiha, ja nic nie „muszę”, aczkolwiek nie spodziewałam się, po tym jak poznałam twoich ludzi i ciebie, że coś twojego mnie zachwyci. - Sakura nie zamierzała kłamać, ale nie mogła powstrzymać się od niewinnego przytyku. 



Rozdział 13: 'Kłótnia' cz.1
Przebudził się, zaś ciemność zalewała pokój, jednak czuł, że ktoś tutaj jest. Tyle lat musiał być czujny, iż teraz instynkt budził go nawet w środku nocy. Nie spał długo. Poczuł jak łóżko zapada się po jego lewej stronie, chciał krzyknąć, ale szorstka dłoń zakleszczyła się na jego ustach. Spanikował. Czując ten znajomy zapach, rozluźnił się, postać tylko usiadła naprzeciwko niego, puszczając go, Naruto nachylił się do lampki. Nie wierzył w to, że naprawdę to może się dziać.
- Nie strasz mnie tak – wymruczał, zbyt głębokim, męskim głosem. - Czy ty kiedyś będziesz zachowywać się jak normalny człowiek? - spytał, raczej retorycznie, nie oczekiwał odpowiedzi, chciał tak bardzo spać, aż wstał.
Zaczął poruszać się powoli po pokoju. Tak, choć chwilę nie musiał myśleć o zmęczeniu.
- Nie chciałem cię nigdy skrzywdzić.

Nowe Rozdziały


Rozdział 5: 'Panoptikus'
- Musieliśmy się upewnić - kontynuował Kruk, jak o nim myślała Baala z braku lepszego określenia - że rzeczywiście mamy do czynienia z Okamurą. Teraz już w to nie wątpimy. Poza tym pozwoliliśmy sobie sprawdzić, jak radzicie sobie w walce i w trudnych sytuacjach.
Ach, tak? Więc to był test? Baali coraz mniej podobało się to wszystko. Chyba by już wolała, by Czarne Płaszcze okazali się zwykłymi szaleńcami, niż szaleńcami z planem.
- Początkowo chodziło nam tylko o Okamurę, ale po raportach od Deidary i Sasoriego uznaliśmy, że wasz potencjał jako duetu jest godny rozważenia.
- O co wam chodzi? Czego chcecie? - wypaliła Erika. Baala nawet by się nie zdziwiła, gdyby się okazało, że zielonka w ogóle nie słuchała jego przemowy.
Krukowi nawet nie drgnęła powieka. Odparł spokojnie:
- Wykonacie dla nas jedno zadanie. To wszystko.
Na moment zapadła cisza. Baala nie zdążyła jednak pomyśleć nad jego słowami, gdy natychmiast padła odpowiedź Eriki:
- Nie.
Zielonka nieoczekiwanie zamachnęła się, rzucając jednym ostrzem w Czarne Płaszcze, a potem chwyciła zdumioną Baalę za rękę i pociągnęła za sobą do tyłu. Zanim ta się zorientowała, już biegły jak szalone przez galerię skalnych kolumn, zostawiając Płaszcze w tyle. Jedno musiała przyznać - Erika była bardzo szybka w negocjacjach. Błyskawiczna wręcz.



 Rozdział 17
 Podczas bójki Temari i Sasuke Nara również walczył. Prowadził pojedynek w shogi z bladą kobietą w stanie rozkładu odzianą w czarny, poszarpany płaszcz w ręku dzierżącą kosę. O mały włos a przegrałby, o mały włos a utraciłby króla, utraciłby Temari...
Nigdy więcej nie pozwoli aby wydarzyło się coś podobnego. Może i uczucia, które wobec niej żywił przerażały go ze względu na ich intensywność ale teraz już wiedział, że nigdy się nie podda i nigdy nie odpuści.



 Rozdział 5: 'Do you know, who you are?'
Stała na poboczu drogi w białej, zniszczonej sukience. Patrzyła na mnie złowrogo, co chwilę rozglądając się na boki. Wyglądała strasznie. Była przeraźliwie chuda, blada, a jej twarz nie wyrażała żadnych uczuć. Jej bose, poranione stopy kierowały się w moją stronę.
Wysiadłem z auta, przerażony i zdekoncentrowany. Dreszcz przeszedł mi po plecach, a wiatr rozwiewał moje włosy w różne strony świata. Postawiłem pierwsze kroki i coraz szybciej zacząłem zbliżać się do dziewczyny. Zauważyłem kaszmirową chustkę na jej głowie, którą dostała ode mnie w prezencie. Po chwili jednak jednym ruchem ręki rozwiązała ją, a przedmiot, okrywający głowę dziewczyny opadł na ulicę. Wiatr wiał coraz mocniej, ciężko było mi złapać oddech. Nie zauważyłem żadnego samochodu, więc nie miałem się czego obawiać.
Po kilku chwilach stała naprzeciwko mnie. Głowę spuszczoną miała w dół, jednak jej zielone tęczówki skierowane były prosto na mnie. Bałem się jej, chociaż nie wiedziałem, czemu.
Uśmiechnęła się krzywo, widząc moje zaskoczenie. Dopiero z bliska mogłem zauważyć jej zniszczoną cerę i brudne, prześwitujące ubranie. Widać było, iż nie miała na sobie żadnej bielizny.
- C-co się dzieje? – zapytałem sam siebie. Nie miałem pojęcia, co to wszystko oznaczało.
- Wiesz, kim jesteś? – uniosła głowę.
- O co ci chodzi? – zlustrowałem jej sylwetkę od góry do dołu. To nie była moja Sakura, to zdecydowanie nie była moja Sakura… I dlaczego pytała mnie o takie rzeczy?
- Czy wiesz, co ci się przytrafiło? – zignorowała moje pytanie i dotknęła mnie swoją lodowatą dłonią. Wzdrygnąłem się i automatycznie odsunąłem.
- Sakura. – odpowiedziałem oschłym tonem. – Co ty bredzisz?
- Chcesz żyć w ten sposób? – znowu nie uzyskałem odpowiedzi na zadane pytanie. Westchnąłem ciężko. Co to za pytania i dlaczego to właśnie mi je zadawała? Poczułem dziwny skurcz w żołądku i nagle wszystko się cofnęło. Znowu znalazłem się w samochodzie, a po chwili z niego wyszedłem. Nie mogłem swobodnie się poruszać, coś kontrolowało wszystkie moje ruchy.



 Rozdział 15: 'AOKIGAHARA'
 -Myślisz, że jesteś sprytna? – Dźwięk uderzanych szpilek o asfalt przebijał się przez moje bębenki. – Myślisz, że jesteś silniejsza ode mnie? – Jej głos był zdeformowany, niczym ścieżka dźwiękowa przepuszczona przez program audio.
W zasięgu mojego wzroku pojawiły się czerwone szpilki. Miały niezwykle przyciągający, rażący kolor. Nie miałam pojęcia, w jaki sposób wydawały ten charakterystyczny dźwięk, gdyż ziemia była miękka.
-Nie masz ze mną szans Sakuro Haruno, więc lepiej nie igraj z ogniem. Potrafię być bardzo niebezpieczna, szczególnie dla kogoś takiego, jak ty.

383. Jeśli się wyróżniasz jesteś znienawidzony przez innych

Adres: http://kaori-uchiha-naruto.blogspot.com/
Autor: Aqua sena
Kategorie: Naruto OC, Akatsuki
Opis: Co by było gdyby masakrę klanu Uchiha przeżyła jeszcze jedna osoba. Karoi po ośmiu latach życia w ukryciu jako szpieg do wynajęcia, spotyka swojego kuzyna który jest przepełniony nienawiścią do brata. Może i ona powinna czuć to samo, ale tak nie jest, ona znała prawdę, ale boi się starszego kuzyna który również na niej miał wykonać wyrok śmierci. Jak potoczą się losy dziewczyny gdy na jej drodze pojawią się dwie nieproszone postaci?
Layout by ANAYA